30
marca
2006
lazilem z kudlata podrozmaitoscia typu jamnik wieczorem po dworze. w sluchawkach jak zawsze kuracja bitowa, pod nogami bloto
wtem nad glowa przelecial smiglowiec. nic ciekawego, u mnie codziennosc. ale fakt ze bylo ciemno a smiglowiec mial mnostwo migajacych lampek sprawil ze oswietlenie dzialalo jak stroboskop ^_^
co chwile widzialem wiec rozblyski smiglowca, w swietle lamp w powietrzu migaly zatrzymane na ulamek sekundy lopaty wirnika. zatkalo mnie, tak niesamowicie to wygladalo
gapilem sie w zachwycie jakies 15 minut nie patrzac pod nogi, pies ciagal mnie gdzie chcial. szczesliwie nie wpadlem ani na drzewa, ani na bloki ani na lokalne miny przeciwpiechotne zastawione przez inne psy, na niczego nie spodziewajacych sie spacerowiczow.
po prostu dobry spacer. na niebie stroboskopowy psychodzeliczny kopter, w sluchawkach ostry psychodeliczny muzik, na ziemi nawiedzony psychodeliczny jamnik i nieklasyfikujacy sie nigdzie wlasciciel :D X_X
28
marca
2006
dodatkowe cwiczenia z ojcem - biezaca stawka za autogaz x 20 godzin
oplata za egzamin ~140zl
zdac teorie i oblac egzamin nie wyjezdzajac na plac - BEZCENNE
23
marca
2006
co zrobil yoshi314? objerzal intro, pogral 5 minut po czym przelozyl plytke z ps2 do kompa i ... zaczal wycinac filmiki ^_^
jedni mowia klepa, inni ze mozna sie bylo tego spodziewac :D
ale filmiki fajne, ło fajne...zwłaszcza dla facetów ^___,^
ta gra to jeden totalny, wielki bezczelny FAN-SERVICE (luknijcie do slowniczka mangi/anime zeby wyczaic o co chodzi :D)
nie no, nie zebym narzekal :D
moze niedlugo jakies linki wam zapodam :D
23
marca
2006
usmiech przypadkowej dziewczyny
walajace sie po miasteczku akademickim na chodnikach uzywane prezerwatywy....
jednym slowem - wiosna ^__^
20
marca
2006
a poza tym był to pretekst do posumowania swojego dotychczasowego zycia.
smutne podsumowanie. mozna sciemniac w cv, ale jakos nie mialem ochoty robić jak kazdy. wyszło nieciekawie i skromnie.
musze wziąźć sie za siebie i wreszcie tego wszystkiego się do końca nauczyć.
dwa języki obce, cztery języki programowania, talent rysunkowy, bez nałogów (heh, chciałem napisac że nie palę i nie piję, ale dziewczyna stwierdziła że to drugie w polsce będzie źle odbierane :]), parę publikacji w ogólnie pojętych mediach na koncie (serwisy, gazety)
kurcze.... mimo wszystko nie jest źle :] jednak nie jestem taki najgorszy. chyba :D
a na marginesie. w weekend otworzyli u nas nowe centrum handlowe. poszedłem z dziewczyną. na dole pokazy prowadziła para taneczna z mojego miasta (pierwsze słyszę). dziewczyna śliniła sie na widok tancerza, a ja tancerki ^_^. tak, to był mimo wszystko dobry tydzień X-D
kurna, gdzie jest tablet kiedy go potrzebuję?! .\/.
15
marca
2006
mieszkam w ostatnim mieszkaniu w bloku. tak więc na krawędzi :] zawsze jak ktoś przyłazi do dzwoni do mnie domofonem. poczta, ulotki podające się za pocztę, ulotki bezczelne ("Ulotki!"), nawiedzone ekipy ("kolędnicy" - piąty raz w ciągu jednych świąt, zbieranie cegiełek, niby-poczta a jacys sekciarze itp itp).
na ogół wpuszczam ich na "odwal-sie", a jak mam humor to ich nie wpuszczam i słucham co maja mi do powiedzenia. ]:->
ostatnio jednak sie przestraszyłem. 15 minut po listonoszu zadzwonił jakis facet, mial taki dziwny głos, w ktorym cos mi sie nie podobalo. mowil ze poczta, ale listonosz dopiero co poszedl. pomyslalem ze ulotki, ale zadnych pod drzwiami nie znalazlem. ostatecznie mogl to byc gosciu co przynosi wieksze paczki z poczty. ale oni na ogol przychodza gdzies po 17tej a byla 10 rano... zaniepokoilem sie.
po południu okazało się że sasiad z parteru nie zyje. podobno mial zawal. a moja chora wyobraznia podpowiada mi ze wpuscilem do bloku goscia ktory mogl miec w tym udzial. :|
tak, moj mozg jest na krawedzi. potrzebuje spokoju.
06
marca
2006
dochodze do wniosku, że choroby te bardzo logicznie się rozwijają. wykazują niemalże przemyslany rozwój.
tak jakby za nimi stała jakaś wyższa, zorganizowana myśl. jakby nie było wirusy te walą tam gdzie ludzkość najbardziej boli.
faktycznie wydaje się że to wszystko rozwija się w przemyślany, a nawet inteligentny sposób.
ale w ten sposób działa ewolucja. i wygląda na to że inteligencja też opiera się na modelu ewolucyjnym.
brrr...scary :D
02
marca
2006
wziąłem się za oglądanie horroru "the shutter" i jestem w lekkim szoku. dawno nie widziałem czegoś tak dobrego.
po prostu mocarny film :|
brrr dalej sie trzese....nie ma jak kino azjatyckie :]
14 września 2011, 22:19:53 | klucz ssh na gitorious |
Od niedawna przyłapałem się na tym że na gitorious.org przestał działać mój klucz ssh. Próba ponownej instalacji klucza powodowała jego odrzucanie ( " ssh key invalid " ).
Problem polega na tym ze zamiast user@host na końcu klucza trzeba wpisać swój email jaki podaliśmy przy rejestracji w gitorious.org. Być może problem nie dotyczy wszystkich, ale u mnie było to jedyne działające rozwiązanie.
04 lipca 2011, 12:48:34 | Tunelowanie esx po ssh |
Szybka notatka na przyszłość; aby wbić się na serwer ESX za pomocą vSphere poprzez tunel SSH, trzeba przeforwardować porty 443, 902, 903 oraz dodać wpis do hosts postaci
127.0.0.1 esxhost
bez tego nie pójdzie. Posiadanie wpisu określającego 127.0.0.1 jako "localhost" też z jakiegoś powodu nie wystarcza i dostaje się tajemnicze informacje o nieprawidłowym hoście, braku łączności itp.
02 sierpnia 2010, 20:12:02 | [mini] nietypowy problem CUPS |
ERRDOS - ERRbadaccess (Invalid open mode.) opening remote spool Test Page
W takiej sytuacji należy w windows w wlaściwościach drukarki odznaczyć "drukuj bezpośrednio na drukarkę". Dziwne, ale zostawię to sobie tutaj na przyszłość.