31
października
2006
jade do dziewczyny jutro na prawie tydzien. pewnie bede sie nudzic bez dostepu do sieci :]
wezme sobie ksiazke do javy i pare narzedzi - jest u niej komp, wiec nie bedzie tak zle.
w kazdym razie najbardziej przeraza mnie to co mnie czeka po powrocie - moj pokoj w ktorym bedzie mieszkac przez ten czas moja siora i ogolny syf z tym zwiazany, brak zajecia i tony aktualizacji w systemie :D
ale najgorsze bedzie wlaczenie komunikatora - zalegle newsy rss, wiadomosci od roznych ludzi. to bedzie straszne :]

30
października
2006
nie moglem spac. sciskal mnie zoladek. wiercilem sie.
poszedlem do klopa o 3 rano i zostawilem w nim dwukrotnosc zawartosci zoladka. na trzesacych sie nogach ledwo cieply wrocilem wreszcie spac. aaargh.
zastanawiam sie czy to nie dalekie echa sobotniej wycieczki - czasami potrafia mnie dlugo przesladowac.
zycie jest podle. zwlaszcza jak dwa dni jedzenia roznych fajnych rzeczy przelatuja ci przed oczami :]

29
października
2006
bylem wczoraj na tripie w warszawie. to byl zdecydowanie bad trip, mozecie sobie rozumiec jak chcecie :]
zewszad (glownie z bilboardow) spogladal na mnie kazimierz krzywousty, dobrze ze kaczuszek ani sladu. jezdzenie szukanie, nerwy. znalazlem, przybylem, zobaczylem, rozczarowalem sie, wrocilem.
ponownie przez aleje na ktorej patrzyl na mnie kazio-maly-rozumek, jak go niektorzy nazywaja :].brrr!
strzelil sobie foto na tle makiet czegos co przypominalo NY city :]. pewnie tak ma wygladac warszawa pod jego rzadami...
warszawa to straszne miejsce. mozna zwariowac. tam polityka to wisi w powietrzu. strach sie do czlowieka odezwac, bo moze w glosie wyczuje preferencje polityczne i przejdzie do przemocy.
przy okazji zahaczylem o supermarket real. ceny najprostszych rzeczy sprawily ze zrobilem ROTFL i wrocilem do siebie - krainy zdecydowanie nizszych cen =]
szukalem miedzynarodowych targow pracy. jednak warszawa to jest "all talk". targi byly, lekko hmm "rozczarowujace". gdyby przeniesiono je do mnie to by bylo duze wydarzenie (w skali mojego miasta), ale tam to bylo raczej nic ciekawego i zdecydowanie przesadzona nazwa. pogadalem sobie tylko z jednym irlandczykiem o ofertach pracy za granica. jak na ironie mial czysty angielski a nie irlandzki akcent X-D
generalnie ~150km w jedna strone a potem z powrotem. i po sobocie :/

PS: ale warto bylo zobaczyc mine tlumacza i irlandczyka gdy sam przelaczylem sie na inglisz (]:-> ).
26
października
2006
ech jestem zirytowany. wlaczam kompa, a tu info ze moj adres IP jest juz w uzyciu....co?
i zero dostepu do sieci. przez glowe przeszly mi rozne czarne scenariusze - na przyklad to ze ktos podszywa sie pod moj numer MAC karty i korzysta z sieci na moim koncie.
okazalo sie ze program od konfiguracji sieci (klient dhcp) strzelil mi focha i po prostu nie chcialo mu sie przydzielac mi adresu IP. dlaczego? a kto wie.
w kazdym razie nie mialem ochoty dluzej z nim negocjowac -
zmienilem na inny. i dziala. ale zmarnowalem cale 2 godziny na
wytropienie problemu 
podejrzewam ze moj ISP cos namodzil. uzywam tego klienta dhcp od dwoch lat i nigdy nie mialem takiej szopy.

21
października
2006
dzisiaj z ciekawosci sprawdzilem po jakich slowach kluczowych ludzie trafiaja do mnie z wyszukiwarek. i na mojego drugiego bloga o linuksie. o ile ten blog linuksowy ma calkowicie normalne slowa kluczowe, to jogger mnie rozwalil :D

19
października
2006
to tak apropo tego konkursu o gg. nie ma sie co lamac, jak widac wszystko jest mozliwe :]
18
października
2006
cv rozeslane, inne papierki tez. urzad pracy zaliczony ponownie.
dowiedzialem sie tego co zwykle - stazy nie ma, a zreszta "pan z takim wyksztalceniem to niech stazu nie szuka tylko wali do firm do pracy". jasne....gdybym mial troche pewnosci siebie to pewnie bym tak zrobil. ale mnie te wszystkie wymagania tych firm klada na deski (psychicznie). po prostu nie wierze ze dam sobie rade.
ehh, potrzebny mi psychiatra czy cos :]
16
października
2006
niedawno przeszla mi glupia mysl przez glowe. w Polsce wszyscy marudza ze politycy do niczego i frekwencja marna.
a gdyby tak za oddanie glosu w wyborach mozna bylo liczyc na ulge podatkowa? :D
generalnie motywacja przednia, bo chyba lepszego bodzca nie mozna Polakom zaproponowac. no, ci co robia na czarno to sie nie przejma, ale mogloby to byc skuteczne.
ale wiem ze to nierealne :]
chcialem sie tylko podzielic czysto teoretycznym rozwiazaniem :d
15
października
2006
na dworze wieje coraz chlodniejszy wiatr. w polityce tez. taki co mrozi w srodku, wieje po kosciach. ciarki mnie przeszly jak to zobaczylem : KLIK
czy to ja jestem przewrazliwiony czy to swiat zwariowal dookola mnie?
zaczynam sie cieszyc ze mam za soba mature i studia. przynajmniej dopoki panstwo mi ich nie odbierze i nie wysle na reedukacje. bo taka wizja robi sie coraz bardziej realna.
normalnie jak mowil pewien bohater filmowy "dzizas, k*a, ja p*e"

14
października
2006
dzisiaj wstalem wczesniej niz zwykle, czyli okolo 6 rano.
posiedzialem poczytalem newsy. przy okazji pare osob ktore korzystaja z gg jakos dziwnie sie do mnie odzywalo...po 7 takich samych wiadomosci naraz....moje odpowiedzi nie docieraja....
jak zyje takiej awarii na gg jeszcze nie uswiadczylem. wlasnie cale gg lezy i kwiczy u mnie :]
moze to i dobrze bo moi znajomi z tej sieci sa wyjatkowo namolni :]
generalnie TAK TRZYMAĆ
:D

ps. ogłaszam konkurs. jak ktoś wejdzie na tą stronę i zobaczy że wszystkie
serwery GG działają, dostanie ode mnie nagrodę. jeszcze nie wiem
jaką
:D
14 września 2011, 22:19:53 | klucz ssh na gitorious |
Od niedawna przyłapałem się na tym że na gitorious.org przestał działać mój klucz ssh. Próba ponownej instalacji klucza powodowała jego odrzucanie ( " ssh key invalid " ).
Problem polega na tym ze zamiast user@host na końcu klucza trzeba wpisać swój email jaki podaliśmy przy rejestracji w gitorious.org. Być może problem nie dotyczy wszystkich, ale u mnie było to jedyne działające rozwiązanie.
04 lipca 2011, 12:48:34 | Tunelowanie esx po ssh |
Szybka notatka na przyszłość; aby wbić się na serwer ESX za pomocą vSphere poprzez tunel SSH, trzeba przeforwardować porty 443, 902, 903 oraz dodać wpis do hosts postaci
127.0.0.1 esxhost
bez tego nie pójdzie. Posiadanie wpisu określającego 127.0.0.1 jako "localhost" też z jakiegoś powodu nie wystarcza i dostaje się tajemnicze informacje o nieprawidłowym hoście, braku łączności itp.
02 sierpnia 2010, 20:12:02 | [mini] nietypowy problem CUPS |
ERRDOS - ERRbadaccess (Invalid open mode.) opening remote spool Test Page
W takiej sytuacji należy w windows w wlaściwościach drukarki odznaczyć "drukuj bezpośrednio na drukarkę". Dziwne, ale zostawię to sobie tutaj na przyszłość.