30
marca
2007
ten filmik mnie rozwalil. glownie montażem i warsztatem. zawsze interesowala mnie obrobka video, ale to juz jest czysty hardkor :]
Inna sprawa ze sam filmik tez niczego sobie, jezeli ktos lubi popatrzec jak najlepsi graja w Quake 3 :]
29
marca
2007
jakos ciezko mi idzie szukanie pracy, niby zimowa depresja powinna mnie puscic ale jakis dolek mnie trzyma. widocznie dobija mnie swiadomosc ze moja dziewczyna ma prace a ja jeszcze nie.
jakis taki zawsze jestem zazdrosny o cudze sukcesy, normalnie powinienem sie z nich cieszyc ze sie komus udalo. i dopowiedziec ze sam nie jestem gorszy, bo ... no wlasnie bo co? tego argumentu na przeciwwage mi brakuje.
nie moge sie niczym pochwalic poki co i szybko sie to nie zmieni. cholera moze gdybym te 6 lat temu jednak poszedl na egzamin wstepny na ekonomie to byloby inaczej?
nie wolno sie poddawac, ale skad brac na to sily?
25
marca
2007
na 9 rano dzisiaj musialem jechac na zajecia. oczywiscie musialem wstac o 7 rano, po 5 godzinach snu.
na zajeciach jak zawsze masakra. jak wlaczylem joggera zasypaly mnie komenty ze sledzonych watkow, a po zajeciach przywitalo mnie to :
generalnie życ nie umierac. spi sie o godzine mniej, a pisze dwa razy wiecej :]
22
marca
2007
pojechalem na rozmowe. wyszedlem z domu 3 godziny przed czasem. 10 minut czekalem na autobus. na nastepny czekalem 55 minut.
noz sie w kieszeni otwiera. stalem na chlodzie oganiajac sie od wszedobylskich żulożebraków. innych tez zaczal szlag trafiac. w koncu przyjechal. busik na max 20 osob.
duzo miasto, 40km od lublina i kurna ja czekam godzine na autobus. normalnie szlag mnie trafil.
dobrze ze nie czekalo zbyt wiele osob. mialem ochote dac sobie spokoj i wracac do domu. w koncu jednak pojechalem. mialem wrazenie ze jakies pozytywne wrazenie zrobilem. fajnie by bylo :]
22
marca
2007
ostatnio stwierdzilem ze cos ze mna nie tak. opowiadalem o tym swojemu znajomemu. na poczatku chcial mnie pogonic do lekarza ale potem jakos zlagodnial. zreszta do jakiego lekarza isc z czyms takim?
o co chodzi? wyobrazcie sobie taka klasyczna firanke. taka koronkowa, przez ktora latwo widac na wylot. ma wzorki i ma cos co jest zrodlem mojego problemu - ma kratke o gestosci okolo 3-4mm.
problem dal o sobie znac jak prasowalem ta firanke. rozciagnalem material na desce do prasowania, spojrzalem, zobaczylem biale linie ulozone w kratke na ciemnym tle. zakrecilo mi sie w glowie. zoladek zwinal mi sie w supel. zrobilo mi sie goraco nogi mi oslably.
szybko odwrocilem sie od tego widoku. musialem unikac kontaktu wzrokowego z tym wzorem. mdlosci trzymaly mnie nawet pare minut od zerkniecia.
potem przypomnialem sobie ze chodzac po miescie czasami trafialem na takie waskie metalowe kratki zaslaniajace splywy z rynien wyciete w poprzek chodnikow. kiedy byly gesto polozone tracilem poczucie rownowagi, gdy tylko zaczynaly mi mienic sie w oczach.
nie rozumiem tego. jak tylko zerkne na cos podobnego zaraz obraz mieni mi sie przed oczami i robi mi sie niedobrze. czasami momentalnie pojawiaja sie zawroty glowy.
moj najwiekszy strach obecnie to krety korytarz ze scianami upstrzonymi w takie wzorki.
sa tego typu wzory ktore po jakims czasie mecza oko. ale mnie to dopada blyskawicznie.
oto przyklady - jak ktos wymieknie po sekundzie niech mi powie, bo nie chce sie czuc jakis nienormalny
a nuz to jakas choroba wzroku? lub psychiczna? [stawiam na to drugie]
http://www.deas.harvard.edu/projects/weitzlab/research/shearcrystal/pattern/pattern.png
http://dearada.typepad.com/dear_ada/images/tile_1.jpg
http://www.iap.uni-jena.de/pictures/dateien/gross/23.jpg
http://thinkzone.wlonk.com/Kinegram/Diag.gif - ten jest dla mnie wrecz zabojczy. sekunda i wymiekam
21
marca
2007
ergh, przysiadlem nad tworzeniem GUI do swojego programu, gdy niczym mokra szmata z horyzontu uderzylo mnie nowe rozwiazanie pt. Atom API.
no coz, trzeba doimplementowac 
21
marca
2007
za namowa rodzinki stwierdzilem ze poszukam jeszcze raz pracy jako nauczyciel, chocby na pol roku.
mam jednak wrazenie ze los chce mnie do tego zniechecic. oferta jaka znalazlem wymaga nauczyciela matematyki ze znaj. angielskiego. po co mu angielski? bo bedzie uczyc w klasach wielojezycznych, po polsku i po angielsku.
omfg, ze tak powiem. ja mam chyba jakiegos pecha do szukania ofert o prace i zawsze musze trafic na cos (czesto przesadnie) ambitnego.
nic, zadzwonie i sie dowiem co i jak. ale czarno to widze.
19
marca
2007
wiedzialem ze sytuacja z "metalówą" [KLIK] nie pozwoli mi szybko odejsc w niepamiec. wlasnie przypomnialo mi o tym google.
najczesciej wyszukiwana fraza po ktorej trafiano do mnie w tym miesiacu to ... "czarny makeup" ....
no comments.....
19
marca
2007
siedze i nie moge zasnac. wlasnie leci w tvp1 jakis program o polskim i zagranicznym kinie. czasami ogladam go do poduszki. myslalem ze mnie zmeczy i zasne. nic bardziej mylnego.
co prawda gadaja z (imho nudnym) borysem szycem (ten z oficerow), ale chwilami jaja byly nieprzecietne.
prowadzacy zapytal go czemu nie probuje ambitniejszych rol filmowych, a glownie gra prostakow. na to aktor ze po prostu chcialby ale nie ma okazji. dodal ze dzisiejszy swiat jest zbyt prosty i kino to niestety odzwierciedla. potem dodal ze "poziom polskiej kultury niepredko sie zmieni na lepsze, bo mamy takiego premiera jakiego mamy".....(moze chcial sie prowadzacemu odgryzc?)...o maly wlos nie obudzilem rodziny :]
podsumujmy :
pojechanie "wielkiemu szefowi" na antenie - ryzyko zdjecia programu [maja szczescie ze tak pozno leci]
bezposredniosc aktora, moj tlumiony wybuch smiechu i niekontrolowany wytrzeszcz oczu prowadzacego - BEZCENNE :]
nie przepadam za tworczoscia tego aktora, ale w tym przypadku sie z nim zgadzam 
17
marca
2007
od dwoch dni mnie przesladuje. meczy mnie calymi dniami. czasami mysle ze nie wroci.
zawsze wraca.
dopada mnie kiedy spie i kiedy probuje z kims pogadac. nie daje mi spokoju.
co mi nie daje spokoju? cholerny-elektroniczny-sms-bumerang-z-reklamami-z-sieci-operatora z ktorego korzystam (oranżada).
w kolko przylazi do mnie ten sam sms. jak go skasuje, zaraz wraca. ten sam. nie wiem jak wy ale mi to podchodzi pod spam i do tego w naprawde chamskim wydaniu. gdybym pracowal wieczorami a spal w dzien, to by mnie szlag trafil.
wniosek - nigdy przenigdy nie bierzcie telefonu w orange. ilosc reklam z sieci jest przerazajaca. ja musze wytrzymac do konca umowy a potem - zegnajcie [cenzura] [cenzura] [cenzura] spamerzy [cenzura]. mam ochote ich opierdolic w b.o.k. ale nie mam ochoty tam dzwonic.
...w koncu sie odegram :]
14 września 2011, 22:19:53 | klucz ssh na gitorious |
Od niedawna przyłapałem się na tym że na gitorious.org przestał działać mój klucz ssh. Próba ponownej instalacji klucza powodowała jego odrzucanie ( " ssh key invalid " ).
Problem polega na tym ze zamiast user@host na końcu klucza trzeba wpisać swój email jaki podaliśmy przy rejestracji w gitorious.org. Być może problem nie dotyczy wszystkich, ale u mnie było to jedyne działające rozwiązanie.
04 lipca 2011, 12:48:34 | Tunelowanie esx po ssh |
Szybka notatka na przyszłość; aby wbić się na serwer ESX za pomocą vSphere poprzez tunel SSH, trzeba przeforwardować porty 443, 902, 903 oraz dodać wpis do hosts postaci
127.0.0.1 esxhost
bez tego nie pójdzie. Posiadanie wpisu określającego 127.0.0.1 jako "localhost" też z jakiegoś powodu nie wystarcza i dostaje się tajemnicze informacje o nieprawidłowym hoście, braku łączności itp.
02 sierpnia 2010, 20:12:02 | [mini] nietypowy problem CUPS |
ERRDOS - ERRbadaccess (Invalid open mode.) opening remote spool Test Page
W takiej sytuacji należy w windows w wlaściwościach drukarki odznaczyć "drukuj bezpośrednio na drukarkę". Dziwne, ale zostawię to sobie tutaj na przyszłość.