04
marca
2007
dzisiaj byl drugi dzionek zajec z grafiki komputerowej. zaczelismy corel'a, dowiedzielismy sie o podstawach technologii druku, typografii i takich tam fajnych rzeczach. chyba jednak zostane na tych studiach, bo jest sie czego nauczyc
po zajeciach mialem zonk, nie wiem czy sie smiac czy jeszcze raz nad tym zastanowic. w kazdym razie naleze do ludzi o odpychajacym charakterze czy cos. nikt obok mnie nie siadzie w autobusie. oddech mam w porzadku, nie smierdze i nie robie wrogich min. hmmm.
aaaanyway, wlaze do autobusu powrotnego i szukam sobie miejsca. zostalo jedno na koncu. z jednej strony jakis spiacy koles, a drugiej typowa "goth metal" dziewucha - czarne paznokcie, kupa pierscionkow, czarny stroj (glownie jakas skora), czarny makeup, itp itp. stwierdzilem ze wszystko mi jedno :]
no coz, moge stwierdzic ze nogi miala fajne ;-). w kazdym razie zabawnie zrobilo sie jak ten autobus i jechal...i jechal...i jechal. podsluchiwalem czy koles z prawej chrapie mi do ucha i czy klientka z lewej nie szykuje jakiejs mrocznej ceremonii przeciwko mnie. na szczescie poszla spac. no to sie poczulem zrelaksowany, ze przynajmniej raz moje towarzystwo sobie nic ze mnie nie robi.
jednak po 10 minutach drzemki poczulem ze cos jest nie tak. metalówa zasnela mi na ramieniu! aaargh!
mialem spanikowac, ale dalem sobie siana. w koncu nie grozil mi wpierdol od mojej dziewczyny a metalówa nie smierdziala siarką :D. no i spiaca = niegrozna.
mialem tylko problem z tym ze czulem sie z tym nieswojo. glownie dlatego ze kilka babc z wczesniejszych rzedow zaczelo sie na mnie patrzec z przerazeniem w oczach (czy one maja oczy dookola glowy ze wszystko wypatrza?). nie zeby mi to przeszkadzalo, ale postrachem staruszek chcialbym zostac troszke pozniej ]:->
mimo wszystko milo jak przypadkowa laska w autobusie zasypia facetowi na ramieniu. jakos tak fajnie :]
problemem zostalo tylko co zrobie jak sie obudzi i zobaczy na czym spala. wybrnalem w koncu z tej sytuacji ale sposob w jaki sie z tego wykaraskalem pozostawie dla siebie 
no nie możesz spalić tej historii na końcu… no proszę Cię!!!:D
jak wybrnąłeś...? jak zareagowała..?;)
no jak to jak? jak sie budzila to udawalem ze spie, co by nie narobic sobie klopotliwej sytuacji i zastanowic sie co dalej. w koncu zebralem sie na hmm…odwage(?) i jak wysiadalem z autobusu to ja obudzilem i bezczelnie powiedzialem ze jako poduszka polecam sie na przyszlosc.
liczylem na to ze pozegnam sie z oczami lub innym organem ciala wystepujacym parzyscie ;-), ale wygladalo na to ze ja kompletnie skasowalem tym tekstem xD skorzystalem z okazji i przeprowadzilem taktyczne przemieszczenie na z gory upatrzone pozycje.
niewyparzona geba czasami sie przydaje :]
rotfl…
№ 4
05 marca 2007, 20:52:12
ftr
niezle niezle … :D
14 września 2011, 22:19:53 | klucz ssh na gitorious |
Od niedawna przyłapałem się na tym że na gitorious.org przestał działać mój klucz ssh. Próba ponownej instalacji klucza powodowała jego odrzucanie ( " ssh key invalid " ).
Problem polega na tym ze zamiast user@host na końcu klucza trzeba wpisać swój email jaki podaliśmy przy rejestracji w gitorious.org. Być może problem nie dotyczy wszystkich, ale u mnie było to jedyne działające rozwiązanie.
04 lipca 2011, 12:48:34 | Tunelowanie esx po ssh |
Szybka notatka na przyszłość; aby wbić się na serwer ESX za pomocą vSphere poprzez tunel SSH, trzeba przeforwardować porty 443, 902, 903 oraz dodać wpis do hosts postaci
127.0.0.1 esxhost
bez tego nie pójdzie. Posiadanie wpisu określającego 127.0.0.1 jako "localhost" też z jakiegoś powodu nie wystarcza i dostaje się tajemnicze informacje o nieprawidłowym hoście, braku łączności itp.
02 sierpnia 2010, 20:12:02 | [mini] nietypowy problem CUPS |
ERRDOS - ERRbadaccess (Invalid open mode.) opening remote spool Test Page
W takiej sytuacji należy w windows w wlaściwościach drukarki odznaczyć "drukuj bezpośrednio na drukarkę". Dziwne, ale zostawię to sobie tutaj na przyszłość.