życie zabija powoli :)

 

27

grudnia

2011

Dekoder DVB-T - problemy i krótki opis jednego modelu

Moje mieszkanie prawdopodobnie jest mini muzeum technologii odbioru sygnału telewizyjnego, posiada bowiem telewizor CRT (aka "bańka"). I raczej nie zamierzam zmieniać tej sytuacji, chyba że telewizor się popsuje na amen. Wizja kupowania płaskiego telewizora za >=1000zł jakos do mnie nie przemawia (poniżej tej kwoty nie można dostać nic dobrego).

Nie wiem ile osób jeszcze posiada takie telewizory, ale sądzę że jest to max 50% posiadaczy odbiorników tv. Rodzina postawiła mnie przed zadaniem znalezienia dekodera telewizji cyfrowej, na którym można będzie oglądać sygnał nadawany na terenie naszego kraju.

Trafiłem dość szczęśliwie na odpowiedni model, a przy okazji spisuję pare niespodzianek na jakie można wpaść.

Pułapka (w dwóch odsłonach) do uniknięcia

Jak zwykle problem leży w niewiedzy - niektóre "płaskie" telewizory, pomimo posiadania odbioru telewizji cyfrowej, dysponują jedynie dekoderem mpeg2.

Taki telewizor "złapie" sygnał cyfrowy, wyświetli info o programach (EPG), odtworzy dźwięk - ale obrazu nie pokaże. Dość częsta przypadłość głównie przy telewizorach "HD" które tak naprawdę są HD-Ready (a nie FullHD) które pojawiły się na rynku jako pierwsze a teraz są bardzo tanie. W takiej sytuacji także trzeba dokupić dekoder.

Po drugie - podobna sytuacja jest z dekoderami - warto uważnie czytać opis urządzenia i weryfikować go z opisem na innych stronach (lub liczyć na ew. wymianę w ramach gwarancji). Ja wybrałem model przetestowany przez dość liczne grono osób w Polsce i uniknąłem nadmiarowego buszowania po specyfikacjach.

Jest to CableTech URZ0083. Model posiada wyjścia SCART, RCA oraz HDMI i prawidłowo dekoduje sygnał nadawany na terenie Polski. Cena w przedziale 110-150zł (można znaleźć coraz taniej i taniej).

Techniczne pierdoły

Urządzenie robi co do niego należy - jest telewizja, przewodnik po programach, teletekst. Model jest oparty na dość popularnym układzie ALI M3601E, który występuje też w kilku dekoderach innych producentów, możliwe że inne egzemplarze są dużo tańsze/lepsze.

Jest też port USB, który stanowi najciekawszą (dla mnie) część funkcjonalności urządzenia. Jako że dekoder obsługuje sprzętowo mpeg4 i h264, gdy dodamy do tego USB pojawia się oczywista możliwość odtwarzania mediów z pamięci przenośnej.

Wbudowany w dekoder manager plików pozwala oglądać zdjęcia, odtwarzać pliki MP3, oraz całkiem spory zakres formatów wideo. Wstępna analiza firmware (spakowane LZMA, ciekawym polecam analizę narzędziem binwalk ) wykazała że obsługiwane są typowe formaty avi, mp4,ogg,mkv (!), vob, m2v, quicktime i ~20 kodeków audio/wideo.

Wybór kodeków ogranicza się do rodziny mpeg1+2+4. Testowałem głównie różne rozdzielczości i profile h264, parę plików xvid, mpeg1, mpeg2 (jest nawet obsługiwany pseudo kodek BLZ0 z warcraft3 - tak naprawdę xvid ;) ). Materiały h264 z kodowaniem 10bit (Hi10P) resetują urządzenie.

Pliki theora nie chciały się odtwarzać, niektóre pliki quicktime również, ze względu na kodek wideo (nie pamiętam czy FLV działa). Odtwarzacz, co ciekawe, radzi sobie z plikami mkv z wieloma ścieżkami audio i z wbudowanymi ścieżkami napisów (jest oczywiście możliwość przełączania się między nimi w trakcie odtwarzania). Problemu nie stanowią materiały w 1080p, problemem może być przepustowość portu USB 2.0 w przypadku materiałów z bardzo wysokim bitrate.

Ze względu na małą pamięć flash odtwarzacz jest dość ubogi - dostępna jest tylko jedna czcionka napisów, w jednym rozmiarze i tylko jedno kodowanie napisów jest obsługiwane (prawdopodobnie cp1250), a samo menu jest dość minimalistyczne (praktycznie brak jakichkolwiek dodatkowych opcji). Napisy SRT bardzo często nie idą w parze z materiałem wideo, konieczne jest używanie innego formatu (być może MicroDVD).

Dodatkowo niektóre materiały czasami lekko klatkują co sekundę - najprawdopodobniej jest to problem konwersji framerate na docelowy system TV, zauważyłem to na kilku materiałach mpeg2 30FPS wyświetlanych w systemie PAL.

Obsługiwane są systemy plików FAT i NTFS (z naruszeniem licencji GPL - źródeł odtwarzacza czy też firmware nie udało mi się odnaleźć).

Port USB pozwala też na nagrywanie programów na podłączone urządzenie, także z innego kanału niż aktualnie oglądany.

Problemy

Do wad należy odbiornik IR na dekoderze - trzeba być przodem do urzadzenia i celować pilotem w jego kierunku.

Zawieszanie się odtwarzacza na pewnych plikach mkv ( opisane ze sposobem obejścia dokładniej tutaj : link na forum EMITEL ) oraz tragicznie nieintuicyjne menu nagrywania programów.

Port USB może się porządnie nagrzać podczas dłuższej pracy, nie jest to jakaś ekstremalna temperatura, ale trochę martwi czy nie grozi to uszkodzeniem urządzenia.

W sumie - może być?

Jako osobna nie obeznana z dekoderami DVB-T jestem dość zaskoczony możliwościami oferowanymi za pudełko w cenie ~130zl. Oczywiście można kupić dużo taniej inny dekoder, problem polega na tym czy ktoś już go wcześniej przetestował - z racji mojej stosunkowej ignorancji w tym temacie wolałem nie ryzykować i zakupić coś przetestowane przez innych.

Jeżeli ktoś szuka niedrogiego dekodera naziemnego sygnału cyfrowego działającego dodatkowo jako bardzo proste "media center", to warto się nad tego typu rozwiązaniem zastanowić. Nie dorówna funkcjami dedykowanemu HTPC lub samodzielnemu odtwarzaczaczowi filmów (Xtreamer, O!Play HD, PlayON HD, boxee itp), ale dla mało wymagających wystarczy.

Plus stanowi stosunkowo dobrze oceniane wsparcie dla urządzenia w Polsce ( link do strony dystrybutora w PL ).

 
 

Miniblog

14 września 2011, 22:19:53 | klucz ssh na gitorious |

Od niedawna przyłapałem się na tym że na gitorious.org przestał działać mój klucz ssh. Próba ponownej instalacji klucza powodowała jego odrzucanie ( " ssh key invalid " ).

Problem polega na tym ze zamiast user@host na końcu klucza trzeba wpisać swój email jaki podaliśmy przy rejestracji w gitorious.org. Być może problem nie dotyczy wszystkich, ale u mnie było to jedyne działające rozwiązanie.

04 lipca 2011, 12:48:34 | Tunelowanie esx po ssh |

Szybka notatka na przyszłość; aby wbić się na serwer ESX za pomocą vSphere poprzez tunel SSH, trzeba przeforwardować porty 443, 902, 903 oraz dodać wpis do hosts postaci

127.0.0.1 esxhost

bez tego nie pójdzie. Posiadanie wpisu określającego 127.0.0.1 jako "localhost" też z jakiegoś powodu nie wystarcza i dostaje się tajemnicze informacje o nieprawidłowym hoście, braku łączności itp.

02 sierpnia 2010, 20:12:02 | [mini] nietypowy problem CUPS |

ERRDOS - ERRbadaccess 
(Invalid open mode.) opening 
remote spool Test Page

W takiej sytuacji należy w windows w wlaściwościach drukarki odznaczyć "drukuj bezpośrednio na drukarkę". Dziwne, ale zostawię to sobie tutaj na przyszłość.